Zanim jednak mistrz świata zaczął czytać to powiedział dzieciom, że w sporcie 30 proc. sukcesu zależy od pracy głową i dodał, że nie chodzi tu o pracę mięśni karku. Wyjątkowo dobry kontakt Mariusza Pudzianowskiego z dziećmi sprawił, że spotkanie upłynęło w sympatycznej, świątecznej atmosferze. Dzieci prześcigały się w pytaniach, Strong Man musiał zatem opowiedzieć ile dziennie trenuje, co je, gdzie mieszka, dlaczego jego brat, który także uczestniczył w spotkaniu jest niższy od niego, wreszcie którą z konkurencji uważa za ulubioną.
Spotkanie z dzieciakami odbyło się przy Targu Rakowym w Gdańsku w ramach kampanii pod hasłem "Książka mojego dzieciństwa". Mariusz Pudzianowski nie zmieścił się niestety w strój Mikołaja, za to z symboliczną czerwoną czapeczką podpisywał plakaty i rozdawał prezenty, ufundowane przez firmę Cedat.